Partner artykułu czytaj ten artykuł
Jeden z najstarszych koncernów motoryzacyjnych powstał w 1903 w Detroit z inicjatywy Henry'ego Forda. Obecnie produkuje samochody, autobusy, maszyny rolnicze, ciężarówki, a także sprzęt informatyczny. O sile firmy decydują jednak szczegóły. W tym przypadku pojazdy, które zbudowały legendę marki. Oto subiektywny przegląd najważniejszych modeli w historii marki.

Ford Model T

To kamień milowy i trampolina sukcesu Forda. Przez 19 lat obecności na rynku (1908-1927), bramy fabryk opuściło ponad 15 milionów Modelu T. Założenia twórców były podobne, jak w przypadku powojennego, niemieckiego Garbusa. T miał być samochodem dla przeciętnej, amerykańskiej rodziny. Prosty w naprawach, trwały i niedrogi. To też początek masowej motoryzacji. Przez sukcesywne udoskonalanie linii montażowej, przez trzy lata zwiększono moce przerobowe z 18 tysięcy w 1909 do 190 tysięcy sztuk w 1912 - montaż pojazdu zajmował początkowo ponad 12 godzin, a w ostatnim roku produkcji tylko 90 minut.

Auto napędzał nowoczesny silnik (blok z jednolitego odlewu) o pojemności 2.9 litra. Miał 4 cylindry, 20 KM i pozwalał rozpędzić się do 70 km/h. Napęd trafiał na tylną oś poprzez 2-biegową skrzynię planetarną. Zużycie paliwa nie przekraczało 15 litrów, co wówczas uchodziło za dobry wynik. Spory prześwit i miękka charakterystyka zawieszenia miała ułatwiać poruszanie się po nieutwardzonych drogach, które na początku 20 wieku były standardem. Wbrew powszechnej opinii, Forda można było kupić również w innym kolorze, niż czarny. Niemniej, lakier w tym najpopularniejszym odcieniu okazał się najtańszy i jednocześnie odpowiednio trwały, co też miało swoje odzwierciedlenie w cenie samochodu – 600 dolarów w 1912 roku.

Ford Thunderbird

Po II Wojnie Światowej amerykańska motoryzacja nabierała wiatru w żagle. Świadczy o tym pomysł na zaprojektowanie dwumiejscowego roadstera będącego odpowiedzią na Chevroleta Corvette. Mimo dość wysokiej ceny i mocnej konkurencji, model odniósł wielki sukces. Już w pierwszym roku obecności na rynku (1955) sprzedano ponad 16 tysięcy egzemplarzy, co stanowiło 23-krotnie lepszy wynik od wspomnianego wcześniej samochodu GM. Thunderbirda wyposażono w 5.1-litrowe, gaźnikowe V8. Silnik rozwijał 228 koni mechanicznych przy 4800 obr./min. Do 80 km/h przyspieszał w 7,5 sekundy i w około 9 do setki. Prędkość maksymalna wynosiła 187 km/h, co wówczas było nie lada osiągnięciem. Napęd trafiał na tylne koła za pośrednictwem 3-biegowej skrzyni manualnej lub klasycznego automatu. Długość karoserii to 445 centymetrów, czyli porównywalnie z dzisiejszym Audi A3 cabrio. Ford pozostał w produkcji przez 50 lat. Przy okazji mniej lub bardziej zaawansowanych modernizacji, sukcesywnie wprowadzano mniejsze i bardziej wydajne jednostki napędowe. Ofertę uzupełniła wersja coupe, a przez pół wieku do klientów trafiło aż 4,5 miliona sztuk.

Ford Mustang

W latach 60., w Stanach Zjednoczonych brakowało typowych samochodów sportowych. Thunderbird uchodził za bardziej luksusowy, a Chevrolet Corvette konkurował z modelami przypływającymi statkami z Anglii. Wobec tego, inżynierowie Forda postanowili stworzyć auto nawiązujące do amerykańskiego DNA. Za nazwę posłużył dziki koń z prerii Ameryki Północnej. W 1964 przygotowano największą wówczas kampanię marketingową. Dzień przed premierą wyemitowano reklamę w największych stacjach telewizyjnych, którą obejrzało blisko 30 milionów Amerykanów. Sukces został przypieczętowany niesamowitymi wynikami sprzedaży. Przez dwa lata wyprodukowano milion egzemplarzy. Auto było dostępne w niezliczonej ilości wersji przez szeroki wachlarz dodatkowych akcesoriów. Silniki miały pojemność od 2.8 do 7 litrów i moc od 95 do 375 koni mechanicznych. Przez 9 lat produkcji zaoferowano klientom aż 34 rodzaje jednostek napędowych. Model z każdym rokiem udoskonalano. Długość nadwozia w latach 1964-66 wynosiła 4610 mm, a pięć lat później 4810 mm. Napęd trafiał na tylną oś poprzez 3-biegową skrzynię automatyczną lub 3 i 4-stopniową przekładnię manualną. Auto produkowano w 6 fabrykach koncernu i dostępne było w czterech rodzajach nadwozia: fastback, coupe, cabrio i hardtop.

Ford Capri

To taki Mustang dla Europy, gdzie montowano mniejsze jednostki napędowe, mocniejsze hamulce i sztywniejsze zawieszenie. Capri zadebiutował w 1969, a produkcję zlokalizowano w Niemczech, Anglii i późniejszym okresie także w RPA. Rozmiarami auto wpisałoby się w gabaryty dzisiejszego Audi TT. Nadwozie mierzyło 4262 mm długości, 1646 szerokości i 1275 wysokości. Producent zdecydował się wzbogacić ofertę możliwością szerokiej personalizacji wnętrza. Na liście opcji można było znaleźć dwutonowy klakson, światło cofania, sportową kierownicę, sportowe fotele, otwierany dach, bezwładnościowe pasy bezpieczeństwa, korek wlewu paliwa z blokadą czy też sześć analogowych zegarów informujących o podstawowych parametrach silnika. Część opcji przewidziano dla Wielkiej Brytanii, a pozostałe dla Niemiec. Właśnie w tych dwóch rynkach upatrywano największy potencjał. Forda napędzało wiele silników. W RFN zaoferowano klientom jednostki V4 o pojemności 1.3 (50 KM), 1.5 (60 KM), 1.7 (75 KM), a także dwulitrowe V6 o mocy 85 i 90 koni mechanicznych oraz odmianę 2300 GT V6 (108 KM). W niewiele ponad rok wyprodukowano ponad 250 tysięcy egzemplarzy. Zainteresowanie zaczęło delikatnie słabnąć, gdy Opel przedstawił światu Mantę. Niemniej, konstruktorzy się nie zrażali i wciąż modyfikowali coupe. Pod koniec rynkowej kariery pierwszej generacji, do sprzedaży w RPA wprowadzono wersję Perana z silnikiem V8 od Mustanga (281 KM). Auto przyspieszało do setki w około 6 sekund i rozpędzało się do 230 km/h. Podaż ograniczono do 500 sztuk.

Ford Escort

Escort jest tym dla Forda, czym Golf dla Volkswagena, a Corolla dla Toyoty. Auto zadebiutowało w 1967 i obecne było w europejskiej ofercie do 2001. Występowało jako dwu i czterodrzwiowy sedan z charakterystycznymi, kwadratowymi kloszami przednich lamp. Ofertę uzupełniła trzydrzwiowa karoseria oraz w późniejszym okresie van. Pod maską mogliśmy znaleźć cztery silniki: 0.9 (45 KM), 1.1 (56 KM), 1.3 (58, 76 i 83 KM), a także dla bardziej wymagających 1.6 w odmianie Mexico (99 KM) oraz Twin Cam (112 KM). Moment obrotowy trafiał na tylne koła poprzez manualną skrzynię biegów. Na szczycie gamy uplasowano dwie wersje będące hołdem dla ekipy z motorsportu. RS1600 i RS2000 (niezależnie od numeru generacji), są obecnie najbardziej poszukiwane i osiągają zawrotne ceny na rynku wtórnym. Przez pięć lat produkcji powstało aż 2,1 miliona egzemplarzy. Niestety, niewiele ich już zostało, a wartość tych zachowanych w przyzwoitym stanie rośnie z każdym rokiem.

Ford Sierra

Pamiętacie początek lat 90. w Polsce? Właśnie wtedy, zaraz obok Escorta i Fiesty, to właśnie Sierra była najchętniej sprowadzanym modelem z Zachodu. Uchodziła za reprezentacyjną i wręcz luksusową limuzynę dla tle Fiata 125p i Poloneza Caro. Z linii montażowych zjeżdżała w latach 1982-1994. Rok po premierze zajęła drugie miejsce w konkursie na Europejski Samochód Roku – pierwsza lokata przypadła Audi 100 C3. Ford powstawał w 10 fabrykach. Między innymi w Belgi, Australii, Wenezueli, Portugalii i w Republice Południowej Afryki. Wśród wersji nadwoziowych znajdziemy sedana, liftbacka, kombi, a także pickupa. Klasyczna konstrukcja zakładała napęd na tylną oś i możliwie maksymalne obniżenie i pochylenie maski, aby zmniejszyć opór powietrza. W momencie debiutu, Sierra uchodziła na jeden z najnowocześniejszych samochodów w swojej klasie, rywalizując o prym w segmencie z VW Passatem, Hondą Accord, Oplem Vectrą i Toyotą Cariną. Czterocylindrowe silniki benzynowe miały gaźnik Webera i współpracowały z 4 lub 5-stopniową skrzynią manualną lub hydrokinetycznym automatem.

W drugiej generacji wprowadzono jednopunktowy wtrysk paliwa, a napęd na cztery koła był dostępny w silnikach 2.0, 2.8 i 2.9 V6. Na szczycie gamy znajdowała się wersja Cossworth wyprodukowana w liczbie ponad 5500 egzemplarzy. W specyfikacji drogowej wyposażono ją w turbodoładowany silnik 2.0 o mocy 204 koni mechanicznych i 277 Nm. Auto przyspieszało do setki w 6,8 sekundy, w 16,1 do 160 i rozpędzało się maksymalnie do 230 km/h. W odmianie z systemem 4x4 (220 KM) osiągi przedstawiały się imponująco: 5,6 do setki i 230 km/h szybkości maksymalnej.

Ford Crown Victoria LTD

To bez dwóch zdań jeden z najpopularniejszych samochodów w Stanach Zjednoczonych ostatnich trzech dekad. Mimo, że nazwa może Wam się wydawać obca, to na pewno go znacie. W polskich domach pojawia się codziennie za sprawą srebrnego ekranu. Występuje w zdecydowanej większości amerykańskich filmów. Jeździ nim policja oraz taksówkarze. Jest bohaterem niezliczonej ilości pościgów i tym samym najczęściej niszczonym na planie filmowym pojazdem. Auto zadebiutowało w połowie lat 50., ale nie odniosło sukcesu. Po dwóch latach wycofano je z oferty i przywrócono do katalogów w 1983. Została tylko nazwa. Samochód występował jako coupe, kombi i sedan. Wśród jednostek benzynowych mogliśmy znaleźć dwa 8-cylindrowe silniki o pojemności 4.9 i 5.8 litra. Pierwszy z nich rozwijał 147 KM i 332 Nm, natomiast drugi był nieco mocniejszy – 182 KM i 386 przy 2400 obr./min. Moment obrotowy przenosiła na tylną oś 4-biegowa skrzynia automatyczna. Forda produkowano w Stanach i Kandzie. Nadwozie mierzyło 536 centymetrów długości, 197 szerokości i 140,5 wysokości.

Ford Focus

Pod koniec lat 90., Ford potrzebował świeżości. Starzejący się Escort, niezbyt nowoczesne Mondeo i Galaxy dzielące platformę z VW Sharanem to było za mało, by znów powrócić na szczyt. W 1998 koncern zaprezentował pierwszą generację Focusa. Kompaktowe auto opracowano w myśl nowej filozofii New Edge Design. Świetne właściwości jezdne, atrakcyjna sylwetka i wiele nowatorskich rozwiązań przyczyniło się do zajęcia najwyższego miejsca w plebiscycie na Europejski Samochód Roku 1999. Gama nadwoziowa składała się z hatchbacka, sedana oraz kombi. Auto produkowano w Niemczech, Hiszpanii, Rosji, Argentynie, na Filipinach, a także w Wenezueli. To kolejny globalny model w CV amerykańskiego koncernu. Wśród jednostek napędowych, po wielu latach użytkowania dobrą opinię zbierały zwłaszcza benzynowe silniki: 1.6, 1.8 i 2.0. Ten ostatni posłużył do zbudowania bardziej sportowej wersji ST, a po dodaniu turbosprężarki rasowej odmiany RS – 215 KM i 4501 egzemplarzy.