Partner artykułu czytaj ten artykuł
Projektanci wielokrotnie udowadniali, że ich kreatywność nie zna granic. To dzięki ich fantazji na cywilne drogi trafiły Ford Mustang, Ferrari F40 czy Alfa Romeo Giulia. Ale nie za każdym razem praca designera kończy się wersją produkcyjną. Czasem fantastyczna idea zatrzymuje się na koncepcie. Oto lista najpiękniejszych prototypów ostatnich lat.

Ford Evos - miał być Mondeo, a był…

Źródło: WP

Wyraziste linie i harmonijne kształty, wystarczająca porcja nowoczesności i klasycznego sznytu, a to wszystko okraszone efektownymi drzwiami w stylu gullwing. Evos nigdy nie trafił do seryjnej produkcji. Ale też urokliwy koncept grand tourera na szczęście nie trafił do kosza. Ford już w momencie prezentacji konceptu podczas targów motoryzacyjnych we Frankfurcie w roku 2011 zapewniał, że pomysł stylistyczny na liftbacka powróci w formie modelu produkcyjnego. Wszyscy stawiali jednak, że zostanie wykorzystany podczas budowy nowego Mondeo. Tak się jednak nie stało. Amerykanie wybrali inny, ale również niezwykle ważny pojazd. W ten właśnie sposób Evos stał się ojcem najnowszej odsłony Mustanga.

Lamborghini Egoista - hedonizm w wersji ekstremalnej

Źródło: WP

Prezent na urodziny musi być oszałamiający i zapaść na zawsze w pamięć. Szczególnie jeżeli mowa o takiej marce jak Lamborghini. Na pięćdziesiątą rocznicę powstania, włoski producent supersamochodów zafundował swoim fanom wyjątkowy koncept - model Egoista. To nic innego jak myśliwiec bojowy na kołach. To z samolotów wojskowych zaczerpnięty został kształt jednoosobowej kabiny, sposób rozmieszczenia świateł czy nawet część tworzyw. Zarówno nadwozie, jak i koła zostały wykonane z materiału, który jest niewidoczny dla radarów! Lamborghini Egoista to również dopracowana aerodynamika - Włosi zastosowali aktywne panele, które w trakcie jazdy zmieniają siłę docisku.

Rolls-Royce Vision Next 100 - limuzyna ery kosmicznej

Źródło: WP

Pół roku temu stateczny do tej pory Rolls-Royce nie tyle zaskoczył, co zaszokował swoich fanów. Niby niektóre elementy nadwozia Vision Next 100 przypominają znane dotąd Rollsy, jednak karoseria z nadkolami dosłownie spływającymi niemalże do powierzchni asfaltu i ogromnymi otworami aerodynamicznymi w przedniej części prezentuje się jak szalona wizja motoryzacyjnego odpowiednika Salvadora Dali. Wizjonerstwo konceptu tłumaczy właściwie tylko jedna kwestia - Rolls-Royce Vision Next 100 miał pokazać jak samochody mogą wyglądać za sto lat. A to nieco uspakajające.

Ford Interceptor - nowość w stylu retro

Źródło: WP

W roku 2007 przed publicznością w Detroit Ford zaprezentował niezwykle majestatycznego sedana. W stylizacji konceptu Interceptor bardzo mocno czuć inspirację klimatami retro. To jednak nie powinno dziwić. Auto ma bowiem nawiązywać do klasycznych muscle carów. Pod długą i prostą maską auta pracuje stara, dobra V-ósemka. Oczywiście jednostka została dostosowana do obecnych wymogów i wyposażona w nieco nowoczesnej technologii. Dzięki zabiegom zespołu Ford Racing 5-litrowy motor dysponuje stadem 600 koni mechanicznych.

Spyker D12 - luksusowy i ekscentryczny

Źródło: WP

D12 miał być luksusowym SUV-em nawiązującym do oryginalnego coupe wcześniej wyprodukowanego przez Spykera. Identycznie jak dwudrzwiowy protoplasta korzysta ze stylizacji retro i łączy to wszystko z dosyć specyficznym kształtem. Czemu zatem przykuwał uwagę? Głównie za sprawą ekscentrycznych akcentów, a w tym połączenia drewna i chromowań. Po prezentacji w Genewie w roku 2006 Spyker ogłosił, że D12 stał się wielkim sukcesem. Ponoć podczas targów zebrano zamówienia na przeszło 100 aut. Jest tylko jeden problem. Niestety żadne z nich nie powstało…

Ferrari F80 - testosteron na kołach

Źródło: WP

Jest na świecie kategoria pojazdów, które są na tyle wyjątkowe, że aż ciężko opisać je słowami. Bez wątpienia należy do niej Ferrari F80. Jest wściekle czerwone, ma porażająco emocjonującą linię, potworną moc i niestety istnieje tylko w świecie fikcji. Nadwozie coupe jest poprzecinane aerodynamicznymi wlotami, wyglądem tyłu nawiązuje do bolidów F1 oraz może być wyjątkowo lekkie. Autor projektu - Adriano Raeli zapewnia, że wersja produkcyjna nie powinna ważyć więcej niż 800 kilogramów. Co z napędem? Podwójnie doładowany silnik benzynowy V8 przy pomocy systemu KERS oferuje około 900 koni mechanicznych. Ferrari F80 miałoby osiągać pierwszą setkę w 2,2 sekundy oraz powinno być w stanie przyspieszyć nawet do 500 km/h.

Lincoln Navigator Concept - rodziną w klasie pierwszej

Źródło: WP

Na pierwszy rzut oka Navigator pokazany przez Lincolna w roku 2016 podczas Motor Show w Nowym Jorku nie prezentuje się specjalnie koncepcyjnie. Ma klasyczny kształt, kilka nowoczesnych akcentów i w zasadzie tyle. Cała magia zaczyna się po otwarciu, a właściwie uchyleniu drzwi. Gdy ogromne wrota idą do góry, pod nogi pasażerów rozsuwają się schodki. W kabinie Amerykanie przygotowali oddzielne fotele - te wyglądają jak wprost zapożyczone z biura prezesa dużej korporacji. Do dyspozycji pasażerów pozostają duże ekrany w zagłówkach oraz wysokiej jakości materiały. Jednym słowem podróż w pierwszej klasie.

Jaguar C-X75 - brytyjskie coupe na gaz

Źródło: WP

C-X75 wygląda majestatycznie i jest bardzo elegancki - w skrócie mówiąc to po prostu prawdziwy Jaguar. Coupe miało trafić na rynek jako następca legendarnego modelu XJ 220. A to zdecydowanie podwyższyło poprzeczkę postawioną przed inżynierami. Ci sprostali jednak zadaniu i stworzyli wytwornie wyrafinowany układ napędowy. Przy każdym z kół zamontowany jest ważący 50 kilogramów silnik elektryczny. Dostarczaniem prądu zajmuje się z kolei turbina gazowa. C-X75 to pawie 800 koni, 1600 Nm momentu obrotowego, 3,4 sekundy do pierwszej setki i zasięg 900 kilometrów. Auto w wariancie hybrydowym prawie trafiło do produkcji. Jaguara wbrew pozorom nie zatrzymała astronomiczna cena oszacowana na 700 tysięcy funtów, a kryzys finansowy szalejący na świecie.

Bugatti Vision Gran Turismo - ze świata gier

Źródło: WP

W roku 2015 stoisko Bugatti podczas targów motoryzacyjnych we Frankfurcie było z pewnością jednym z bardziej obleganych. Marka zaprezentowała bowiem wyjątkowy koncept - Vision Gran Turismo. Nadwozie ponabijane elementami poprawiającymi właściwości aerodynamiczne ma twarz zabójcy, bez żadnego skrępowania pręży mięśnie i pokazuje swoją siłę oraz aż kipi pewnością siebie. Megalomania w przypadku tego coupe jest jednak w pełni uzasadniona. Sercem Bugatii jest bowiem 1650-konny silnik W16. Auto niestety miało trafić tylko i wyłącznie do świata wirtualnego - a mianowicie konsolowej wersji gry Gran Turismo.

Cadillac Sixteen - to się nazywa amerykański sen!

Źródło: WP

Sixteen to niezwykle ambitny projekt, który miał przywrócić Cadillacowi dawną świetność. To za sprawą tej majestatycznej limuzyny amerykańska firma miała przestać być wyłącznie producentem samochodów dla emerytów z Florydy. Czy się udało? Wizerunkowo z całą pewnością tak. Sprzedażowo niestety trochę mniej. W Cadillacu Sixteen szczególnie ujmowała elegancka stylizacja retro nałożona na niemalże 6-metrowe nadwozie. Dodatkowo pod monumentalną maską pracował prawie 14-litrowy silnik dysponujący 16 cylindrami oraz mocą na poziomie 1000 koni. Siła na szczęście nie oznaczała paliwożerności. Jednostka była w stanie wyłączyć z użytku 8 lub nawet 12 cylindrów przy niskim obciążeniu.

Nissan Gripz - sukcesu ciąg dalszy?

Źródło: WP

Nissan odniósł szczególny sukces na rynku crossoverów. Qashqai i Juke sprzedają się jak ciepłe bułeczki. Projektanci japońskiej marki postanowili zatem popłynąć na tej fali i stworzyć koncept auta uterenowionego przyszłości. Gripz przede wszystkim skupia uwagę swoim wyglądem. Zwiększony prześwit został połączony ze sportową i bardzo agresywną sylwetką. Tak wyglądające auto z całą pewnością odnalazłoby swoje miejsce w europejskich stolicach. Dla lepszego efektu do wnętrza można się dostać za sprawą drzwi typu gullwing. Unikalna jest też koncepcja napędu. Silnik spalinowy pełni tu rolę generatora prądu. Energia z kolei zasila motor elektryczny, którego moc trafia na koła.

BMW Vision Next 100 - wizja przyszłości na urodziny

Źródło: WP

BMW postanowiło zrobić swoim klientom piękny prezent na setne urodziny. To jednak nie oznacza świetnie wyposażonej wersji limitowanej, a raczej wyjątkowy koncept. Założenia projektu były proste - Bawarczycy chcieli pokazać jak ich zdaniem będzie wyglądać samochód za sto lat. I jak będzie wyglądać? Charakterystyczny grill w kształcie nerki został. Reszta jest już jednak całkowicie nowa. Nadwozie BMW Vision Next 100 zostało w stu procentach dostosowane do wymogów aerodynamiki. Obły kształt karoserii sprawia, że współczynnik oporu powietrza Cx wynosi zaledwie 0,18. W kabinie pojawiły się tylko i wyłącznie takie materiały, które można poddać recyklingowi. Auto pracuje w dwóch trybach - autonomicznym i takim, w którym to właściciel kieruje pojazdem.

Mercedes BIOME - nie 100, a raczej 200 lat!

Źródło: WP

Niemcy są jednym z ostatnich narodów, który można posądzić o błąkanie w obłokach. Tym większy był szok opinii publicznej po prezentacji Mercedesa BIOME. Trudno w to uwierzyć, ale auto ze zdjęcia wyraża ideę kompaktu przyszłości! Na pokładzie opływowego modelu ważącego jedynie 454 kilogramy znajduje się miejsce dla czterech dorosłych pasażerów oraz napędu ekologicznego. Mimo iż opowieść o BIOME już brzmi jak dzieło science fiction, to dopiero początek abstrakcyjnych pomysłów. Nadwozie i wnętrze powinno powstawać z genetycznie zmodyfikowanych nasion i materiału o nazwie BioFibre. Dodatkowo energię do napędzania Mercedesa ma zbierać i kumulować m.in. specjalny gatunek drzewa. Tak kosmicznych koncepcji nie powstydziłby się nawet Gene Roddenberry - twórca Star Treka.

Chevrolet FNR - autobot w świecie bardziej realnym

Źródło: WP

Amerykanie mają wrodzoną zdolność do przesady. To założenia stało się podstawą konceptu o nazwie Chevrolet FNR. Gdy otworzy się drzwi unoszone do góry, auto prezentuje się trochę jak Transformersy z serii kultowych już filmów. Oczywiście FNR byłby najbardziej przystojnym i stylowym ze wszystkich autobotów. Pomijając oryginalną formę, wyznacznikiem konceptu jest nowoczesna technologia. Pojazd jest napędzany za pomocą czterech silników elektrycznych umieszczonych w kołach, a baterie pokładowe można ładować indukcyjnie. Ponadto Chevrolet może poruszać się autonomicznie, posiada laserowe światła, a fotele są obracane o 180 stopni.

Ford Bronco - powrót do offroadowych korzeni

Źródło: WP.PL

Ford od dłuższego czasu znajduje się w nastroju retro. Na fali tej tendencji w klasycznym stylu odrodził Mustanga i model GT, a wcześniej zaprezentował koncept nawiązujący do idei modelu Bronco. 3-drzwiowa, kwadratowa karoseria ma bardzo ważne zadanie. Ma przywrócić światu niewielkiego, ale bardzo zwinnego i sprawnego w terenie SUV-a. Stylizacja auta do tego stopnia przemówiła do fanów Forda, że ci po cichu oczekują prezentacji fabrycznej wersji.